Dafnia wychodowana przeze mnie (obesrwacja w ciemnym polu)

By Borys

Udało mi się uruchomić własną hodowlę dafni i właśnie patrzę na jedną z nich pod mikroskopem – maleńką, półprzezroczystą „łódeczkę” z pulsującym sercem i wachlującymi odnóżami, które przepompowują wodę przez filtry skrzelowe.

Żeby lepiej je zobaczyć, dokupiłem kondensor ciemnego pola i dziś po raz pierwszy go zamontowałem; po krótkiej regulacji wysokości i wyrównaniu apertury obraz od razu nabrał „kinowego” klimatu.

Na moich statycznych zdjęciach różnica jest uderzająca: w jasnym polu daphnia prezentuje się jasno-szklista, ale mało kontrastowa; w ciemnym polu jej kontur świeci białym obrysem, szczecinki karapaksu połyskują jak włókna światłowodu, a wnętrze zwierzęcia tonie w głębokim cieniu. Dzięki temu łatwiej wyodrębniam serce, ruch cząstek pokarmowych i drobne kolce, które wcześniej zlewały się z tłem.

Kondensor ciemnego pola to specjalna soczewka z pierścieniem przesłony, która zamiast kierować światło bezpośrednio w obiektyw, wysyła je po obwodzie, tak że samo wpada pod stromym kątem. Preparat pozostaje nieoświetlony od frontu; widoczny staje się wyłącznie rozproszone światło odbite lub załamane na krawędziach i drobnych strukturach – wszystko na niemal czarnym tle.

Dodaj komentarz